Niesamowita edycja Handmade for Hope!

„Jest takie miejsce w wirtualnej przestrzeni, gdzie drobne rzeczy mają wielką wartość. Szydełkowe maskotki (a szczególnie renifery!) warte są setki złotych, podobnie jak obrazki malowane w przeróżnych technikach, domowe wina z czyjejś piwniczki albo drewniany karmnik zrobiony przez tatę i córcię. Gdzie piernikowa choinka jednoczy serca i bije rekordy popularności:) To miejsce, gdzie licytacje jednego dnia osiągają wartość ponad 3 tys. złotych. To także miejsce, które pachnie piernikami, suszonymi grzybami, błyszczy świątecznymi ozdobami i innymi cudami wszelkiej kategorii.

Ale oprócz rzeczy materialnych, to miejsce ma w sobie moc jednoczenia ludzi. Tam wszyscy dzielą się bez dyskusji, nie mają roszczeń, pretensji, ale mają ogromne serducha i czerpią radość z pomagania. Gdzie po zakończeniu części bożonarodzeniowej ludzie myślą już o Wielkanocy

To miejsce to Handmade for Hope.”

Tymi słowami Aga Czuj zakończyła siódmą edycję facebookowej akcji Handmade for Hope – Boże Narodzenie 2016. W tym roku to właśnie Aga (mama dzielnego Radzia) z ramienia Fundacji koordynowała całą akcję.

Decydując się na przeprowadzenie tej edycji akcji, mieliśmy sporo wątpliwości – od tego, czy sprawdzi się nowa forma przeprowadzenia licytacji w grupie (FB nie sprzyja dotychczasowym metodom tworzenia wydarzeń dla takich inicjatyw) do wątpliwości, czy sama forma się zwyczajnie „nie przejadła”.

Jednak sama akcja tym razem przerosła nasze wszelkie oczekiwania. Wy wszyscy, kibice, uczestnicy, prawdziwi PRZYJACIELE Fundacji SMA i całej naszej społeczności, udowodniliście, że jesteście z nami, nie zapominacie, a jedyne co się może przejeść, to świąteczne przysmaki.

Kochani, ta akcja to nie tylko zwykłe aukcje. To emocje, wzruszenia, salwy śmiechu, mnóstwo historii, zaskoczeń i ciepła ludzkich serc. Ot na przykład walka o renifera Renia zaangażowała nie tylko licytujących, dających nam popis świetnego humoru, ale też kibiców, którzy zaglądali tam o każdej porze dnia i nocy. Szczęśliwa bransoletka od małej Marysi, która wzruszyła zwyciężczynię do łez i zapewne przyniesie mnóstwo pomyślności. Albo piernikowa choinka, wystawiona przez Basię Ochapską, przekazana przez pierwszego zwycięzcę do dalszej licytacji, która w sumie zarobiła aż 865 zł – tu za szczególne zaangażowanie dziękujemy klasie IIIc oraz pracownikom Gimnazjum nr 2 im. Polskich Alpinistów w Koninie! Nie sposób opisać każdą aukcję, emocje towarzyszące licytacjom… Ale zachęcamy do odwiedzenia strony www.handmadeforhope.pl i obejrzenia, co tam się działo.

No i wreszcie liczby – tutaj pobiliście wszystkie rekordy. Siódma edycja HfH to ponad 2 tysiące uczestników. To ponad 330 aukcji a jeszcze więcej zwycięzców, gdyż wiele aukcji dotyczyło kilku przedmiotów, a w wielu innych zwycięzcy dzielili się bez żadnego „ale” piernikami, świątecznymi kartkami czy suszonymi zawieszkami. Tutaj szczególne podziękowanie dla Pauliny Gawrońskiej, która w odpowiednim momencie pojawiła się oferując wsparcie w prowadzeniu akcji, dzięki czemu kiedy wyprzedziliście nasze oczekiwania, akcja płynnie trwała dalej.
No i w końcu stan kont Fundacji, przy podliczaniu którego przecieraliśmy oczy i przeliczaliśmy ponownie. Ale zgadzało się… Kochani, zebraliśmy rekordową sumę 17 982 zł 21 gr. Dzieląc na poszczególne konta, najwięcej przeznaczyliście na cele statutowe fundacji – 9436 zł. Na konto z darowiznami na badania naukowe wpłynęło 6832,50 zł a na organizację konferencji 1445,71. 268 zł w momencie pisania tego tekstu oczekuje na zaksięgowanie.

Dziękujemy wszystkim rękodzielnikom i innym osobom, którzy wystawiali aukcje przez ten miesiąc. Dziękujemy także wszystkim licytującym i mamy nadzieję, że jesteście zadowoleni z dokonanych zakupów. Dziękujemy także tym, którzy wspierali, motywowali i pomagali promować akcję.

Bez Was wszystkich i my nie mielibyśmy takiej motywacji do działania!

Dziękujemy i do zobaczenia!

• 22 grudnia 2016


Poprzedni wpis

Następny wpis